Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadków , Otwarty dostęp

25 kwietnia 2019

NR 26 (Kwiecień 2019)

Alergia wziewna u dzieci – nowe możliwości leczenia
Opis przypadku

0 298

Alergia wziewna to pojęcie dotyczące alergenów wziewnych i wywoływanych przez nie reakcji. Do alergenów wziewnych zalicza się pyłki traw, chwastów i drzew, zarodniki grzybów pleśniowych, alergeny zwierząt futerkowych i roztocze kurzu domowego. Mogą być przyczyną alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej. Postępowanie terapeutyczne polega na unikaniu kontaktu, immunoterapii lub leczeniu objawowym. Ponieważ w przypadku reakcji alergicznych wywołanych przez pyłki drzew, traw i chwastów unikanie kontaktu praktycznie nie jest możliwe, na plan pierwszy wysuwa się leczenie lekami antyhistaminowymi.

Alergia wziewna to pojęcie dotyczące alergenów wziewnych i możliwych reakcji przez nie wywoływanych. Do alergenów wziewnych zalicza się pyłki traw i drzew, zarodniki grzybów pleśniowych, alergeny zwierząt futerkowych i roztocze kurzu domowego. Mogą być przyczyną alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej. Postępowanie terapeutyczne polega na unikaniu kontaktu, immunoterapii lub leczeniu objawowym.

Alergia wziewna to szerokie pojęcie obejmujące wszelkie objawy pojawiające się po kontakcie z alergenami wziewnymi, zwanymi też inhalacyjnymi. Mogą być one przyczyną sezonowego i całorocznego nieżytu nosa oraz astmy oskrzelowej, a także wywoływać zaostrzenia tych chorób. Choroby z kręgu alergicznych występują w krajach uprzemysłowionych coraz częściej i mają cięższy przebieg [1]. W piśmiennictwie podaje się, że choruje już 30–40%, a nawet 50% dzieci [2]. Może być to związane z większym zanieczyszczeniem powietrza i większą koncentracją pyłków i zarodników grzybów pleśniowych [3].

Alergeny wziewne, inhalacyjne czy też powietrznopochodne mogą znajdować się w powietrzu sezonowo w czasie pylenia roślin, mogą pochodzić od zwierząt mieszkających wraz z domownikami czy też od produktów przemiany materii wydalanych przez roztocze kurzu domowego i znajdować się w powietrzu teoretycznie przez cały rok. Są też alergeny, których status sezonowy czy całoroczny zależy od aktualnej pogody. Takim przykładem są zarodniki grzybów pleśniowych, które giną dopiero, gdy jest mróz i leży śnieg. Ale są też alergeny pokarmowe, które mają dodatkowo działanie inhalacyjne. Do takich alergenów należą np. białka jaj kurzego, orzechy, mąka, ryby.

Najczęściej po kontakcie z alergenami wziewnymi pojawiają się objawy ze strony śluzówki nosa i spojówek oczu, ale może wystąpić również kaszel, duszność czy pokrzywka z obrzękiem. Objawy takie zwykle występują u osób tzw. atopowych, czyli genetycznie predestynowanych do reagowania w sposób opaczny na powszechnie nieszkodliwe substancje. Takie osoby wytwarzają immunoglobulinę E, skierowaną przeciw takim substancjom.

U tej samej osoby, a szczególnie u dzieci, może nastąpić samoistna zmiana statusu alergicznego wobec substancji, na które prezentowana jest nadmierna odpowiedź organizmu [4]. Dlatego zawsze bardzo istotna jest identyfikacja czy też próba identyfikacji czynników wyzwalających reakcje, czasami takie badania trzeba wielokrotnie powtarzać.


Alergeny sezonowe


Alergeny drzew


Klasycznym przykładem są pyłki roślin, głównie drzew, traw i chwastów. W Polsce rośnie wiele gatunków drzew zarówno liściastych, jak i iglastych. W alergii znaczenie mają drzewa liściaste. Drzewa iglaste (np. najpopularniejsza sosna), mimo że ilość produkowanych przez nie pyłków jest ogromna, wiosną pokrywa on samochody, parapety, kałuże nie są dla ludzi szkodliwe jako alergen. Pyłki drzew iglastych mogą mieć – ze względu na dużą ilość i dużą lotność – działanie drażniące – będą szkodziły zarówno alergikom, jak i osobom zdrowym. Na pewno bardziej uciążliwe będą dla osób zakatarzonych, przeziębionych czy też dla przedszkolaków, z ich uporczywym nieżytem nosa. Ponieważ u tych osób stan zapalny w śluzówce już się toczy i pyłek sosnowy trafia na rozpulchnioną, przekrwioną tkankę, przedłużać się może u nich czas dochodzenia do zdrowia. W alergii pyłek sosny pełni rolę wspierającą dla pyłków traw, gdyż ze względu na przybliżony czas pylenia obu gatunków (maj–czerwiec) mogą się one spotkać, lub też pyłek sosnowy podrażni i „uszkodzi” śluzówkę nosa jako pierwszy i w takich warunkach niewielka ilość pyłku traw już może wywołać objawy alergii, a w przypadku zdrowej śluzówki mogłoby ich jeszcze długo nie być. 

Z drzew liściastych największe znaczenie kliniczne mają pyłki brzozy, olchy i leszczyny. Jako pierwsze w powietrzu pojawią się pyłki leszczyny. Są takie rejony w Polsce, gdzie leszczyna kwitnie już w styczniu. Kwitnienie drzew zależy bardzo od pogody, wyższa temperatura przyspiesza pylenie, widać to bardziej na przykładzie drzew niż traw. Ogromne znaczenie ma też wiatr, który potrafi przenieść lekkie pyłki drzew na dziesiątki kilometrów.

Leszczyna alergizuje bardzo intensywnie – badania przeprowadzone w Szwecji (im dalej na północ, tym większe znaczenie kliniczne ma alergia na pyłki drzew) wykazały, że prowokacja pyłkiem leszczyny wywołuje objawy u 80% badanych [5]. Narażenie na działanie alergenu pyłku leszczyny jest jednak ograniczone z uwagi na krótki dzień, mniejszą ilość czasu spędzaną przez dzieci zimą na otwartych przestrzeniach. W tym też czasie, z uwagi na niską temperaturę powietrza i oszczędność ciepła (zamknięte okna), przenikanie alergenów pyłku leszczyny do wnętrza pomieszczeń mieszkalnych i szkolnych jest ograniczone. Ryzyko uczulenia na pyłek leszczyny może jednak znacząco wzrastać u dzieci w czasie uprawiania turystyki i rekreacji (szczególnie w trakcie wycieczek poza miasto). W dużych aglomeracjach miejskich stężenie pyłku leszczyny jest najwyższe w pobliżu ogródków działkowych, poza miastem, w otoczeniu sadów leszczynowych.

Alergeny pyłku olszy pojawiają się na terenie całej Polski w powietrzu atmosferycznym bezpośrednio po alergenach pyłku leszczyny, ale głównie na terenach wilgotnych, podmokłych, zalewowych. Zauważa się obecnie coraz wcześniejszy początek sezonu pylenia olszy oraz wcześniejsze osiąganie
szczytu pylenia. Ryzyko kontaktu z alergenami pyłku olszy jest bardzo duże, mimo że dzieci przebywają poza pomieszczeniami zamkniętymi przez stosunkowo krótki czas (okres końca zimy i początku wiosny). 

Zupełnie z inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku pylenia brzozy, które przypada w Polsce na drugą połowę kwietnia i pierwsze dni maja. Pyłek brzozy osiąga bardzo wysokie stężenia w powietrzu atmosferycznym, a ponieważ pierwsze ciepłe dni i wydłużający się dzień sprzyjają wietrzeniu pomieszczeń i wychodzeniu dzieci na zewnątrz, ryzyko kontaktu z alergenami brzozy jest bardzo wysokie. Paradoksalnie dzieci mieszkające w mieście mają większe szanse na uczulenie na pyłki brzozy, gdyż składniki zanieczyszczeń powietrza mogą wpływać na właściwości uczulające. Stwierdzono, że brzozy rosnące na terenach miejskich w pobliżu ruchliwych ulic wydzielają więcej alergenów niż drzewa rosnące z dala
od ruchu samochodowego [1]. Z drugiej strony ozon, tlenki azotu i inne składniki zanieczyszczeń przemysłowych mogą uszkadzać nabłonek dróg oddechowych, ułatwiając wnikanie alergenów [3]. Brzoza ze względu na osiąganą wysokość łatwo rozsiewa swoje pyłki nawet na wysokie piętra budynków (pyłek brzozy rosnącej przy oknie, który wiosną dostanie się do pomieszczenia, może w nim potem zalegać cały rok i wywoływać lub nasilać objawy nieżytu nosa). Alergeny pyłku brzozy, po nim olszy i leszczyny są najczęstszą przyczyną schorzeń alergicznych dróg oddechowych występujących wiosną [5].

Objawy kliniczne u osób uczulonych na alergeny pyłku olszy czy brzozy pojawiają się nagle, bez stopniowo się rozwijających objawów wstępnych, zauważalnych w przypadku uczulenia na inne alergeny. Jest to spowodowane zwykle gwałtownym początkiem pylenia olszy i brzozy, a także wystąpieniem bardzo wysokich wartości stężenia pyłku w pierwszych dniach sezonu. 

W dniach, kiedy w powietrzu jest wysokie stężenie pyłku olszy czy brzozy, szczególnie u dzieci z objawami niedrożności nosa mogą wystąpić objawy astmy pyłkowej (duszność, napadowy kaszel, świszczący oddech, uczucie ucisku w klatce piersiowej). Ważne, aby to monitorować w przypadku planowania aktywności fizycznej dla dzieci na zewnątrz (np. biegi, zawody kolarskie czy długotrwała, męcząca wędrówka).


Alergeny pyłku traw


Alergeny pyłku traw są w Polsce najczęstszą przyczyną objawów okresowego alergicznego nieżytu nosa i atopowej astmy pyłkowej. Główny okres pylenia traw przypada w naszym kraju na czerwiec i pierwszą połowę lipca.

Pierwsze objawy kliniczne lokalnie mogą wystąpić już w pierwszych dniach maja, sprzyja temu wydłużony weekend, jednak najczęściej objawy chorobowe u uczulonych na alergeny pyłku traw występują w ostatniej dekadzie maja (zwykle pomiędzy Dniem Matki a Dniem Dziecka). Regularne strzyżenie trawników, zapobiegające kwitnieniu, duże wybetonowane przestrzenie w miastach dają możliwość znalezienia nawet w szczytowym okresie pylenia traw enklaw ubogich w ziarna pyłku. Zwykle objawy alergii na trawy są tak łatwe do zaobserwowania, że rzadko pozostają niezauważone, rzadko są też mylone z przeziębieniem, co zdarza się wczesną wiosną podczas pylenia drzew, a szczególnie brzozy. Wówczas objawów alergii nie daje się łatwo odróżnić od wczesnej fazy kataru wirusowego. Pamiętajmy, że dzieci mogą zademonstrować objawy alergii dopiero pierwszy raz i dopiero w kolejnych latach, w miarę powtarzania się objawów tak rozpoznanie, jak i leczenie jest prostsze.


Alergeny chwastów


Kolejnym alergenem istotnym w wywoływaniu objawów alergii są chwasty, z których najważniejsze miejsce zajmuje bylica, ze swoim dużym, ciężkim i wszędobylskim pyłkiem. Bylica należy do najobficiej pylących i najsilniej uczulających chwastów w Polsce. Uczulenie na alergeny pyłku bylicy jest trzecią co do częstości (po uczuleniu na pyłek traw i brzozy) przyczyną okresowego alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa i spojówek w Polsce [5]. Większość objawów alergicznego nieżytu nosa w okresie późnoletnim wywołanych jest przez alergeny pyłku bylicy. Kwitnienie bylicy rozpoczyna się zwykle w połowie lipca, szczyt pylenia przypada na 3. dekadę lipca oraz 1. i 2. dekadę sierpnia.


Alergeny całoroczne


Zarodniki grzybów pleśniowych (Alternaria, Cladosporium) są klasyfikowane jako alergeny całoroczne, chociaż nie występują równomiernie przez cały rok. Można je wykryć od końca kwietnia do października, ze szczytem pylenia późnym latem. Pylenie jest przytłumione zimą. Grzyby z rodzaju Alternaria zamieszkują powierzchnię gleby, obumierającą roślinność i są patogenami wielu gatunków roślin. Rozwojowi grzyba sprzyja wysoka wilgotność powietrza i umiarkowana temperatura. Dlatego największe objawy wywołują wczesną jesienią. Alternaria wytwarza tzw. zarodniki suche i to właśnie one – przenoszone przez wiatr – są jedną z najczęstszych przyczyn alergicznego nieżytu nosa i astmy spowodową przez grzyby [5]. Objawy bardzo przypominają uczulenie na pyłki traw, stąd trudności występujące czasem w diagnostyce czerwcowo/lipcowego kataru i kichania. Ze względu na mikronowe rozmiary zarodniki te są zupełnie niewidoczne i jednocześnie bardzo uciążliwe dla alergików – nie sposób się przed nimi obronić. Można je spotkać właściwie wszędzie: w powietrzu, ziemi, grabionych liściach, skoszonej trawie, pojawiają się też w mieszkaniach – zwłaszcza tam, gdzie jest wilgotno: w łazience, kuchni, w doniczkach z kwiatami, w nawilżaczach czy klimatyzatorach.

Najsilniejsze objawy kliniczne alergii w okresie jesienno-zimowym wywołują roztocza kurzu domowego. Pojawienie się kataru, kichania, świądu i niedrożności nosa w czasie sprzątania, zamiatania czy odkurzania może sugerować obecność nadwrażliwości na ich alergeny. W warunkach naturalnych głównym pożywieniem dla roztoczy kurzu domowego jest złuszczony naskórek ludzki i zwierzęcy (polska nazwa dla gatunku Dermatophagoides to „skórożerca”). W mieszkaniach roztocze występują w miejscach, które zapewniają im schronienie, pokarm oraz odpowiednią wilgotność. Pamiętajmy, że nie tylko ludziki naskórek jest pożywieniem dla roztoczy. Obecność w domu zwierząt, głownie psów i kotów powoduje znaczne zwiększenie ilości naskórka, który może pojawić się w miejscach nietypowych (np. krzesła tapicerowane, fotele, parapety, szafy, dywany), podczas gdy, jeśli w mieszkaniu zamieszkują tylko ludzie, największe stężenie roztoczy znajdziemy w łóżkach. 
W naszej strefie klimatycznej maksymalna liczba roztoczy z gatunku Dermatophagoides przypada na lato oraz wczesną jesień (od czerwca do końca października), kiedy wewnątrz mieszkań panują dogodne dla ich rozwoju warunki. Natomiast w okresie zimowym wilgotność powietrza wewnątrz pomieszczeń mieszkalnych jest niska i utrzymuje się poniżej krytycznej dla roztoczy wartości. Wtedy też ich liczba w kurzu domowym znacznie się zmniejsza. Zwykle częściej i w większej liczbie stwierdzano roztocze w kurzu w rzadko sprzątanych, niewietrzonych mieszkaniach – w starych, zawilgoconych domach ogrzewanych piecami lub domkach letniskowych bez ogrzewania [5].

Pomimo że w okresie zimowym populacja roztoczy wewnątrz mieszkań zmniejsza się, to z uwagi na nagromadzenie alergenów roztoczy w kurzu domowym oraz zmniejszoną wentylację powietrza w okresie jesienno-
-zimowym najsilniejsze objawy kliniczne występują właśnie w tym okresie.

Osoby uczulone na roztocze kurzu domowego powinny zdecydowanie unikać mieszkania ze zwierzętami futerkowymi chodzącymi po całym domu. Jest to zupełnie coś innego niż unikanie kontaktu z alergenami zwierząt w przypadku alergii na zwierzęta.
 

 

 Alergeny zwierząt futerkowych

Psy, trzymane w 42% gospodarstw domowych w Polsce [6],
mogą uczulać wieloma alergenami, zarówno tymi, które są zawarte w sierści, ale również w naskórku, ślinie, moczu czy też surowicy [7]. Nie każdy uczulony odpowiada na każdy z alergenów. Można być nadwrażliwym jedynie na pojedynczy alergen zawarty albo w ślinie (reakcja będzie zwykle przy bliskim kontakcie lub po polizaniu), albo w moczu (produkowany w prostacie), albo w sierści czy naskórku. Dlatego wokół alergii na psa jest wiele sprzecznych informacji i mitów. Często słyszymy, że pacjenci powołują się na fakt posiadania psa, który ma włosy, a nie sierść. Rzeczywiście część alergików, których reakcja opiera się na alergii na sierść, będzie je dobrze tolerowała, podczas gdy osoby z alergią na naskórek nie zauważą różnicy [8]. Ilość alergenu psiego w domu można bardzo istotnie zmniejszyć, nie wpuszczając psa do sypialni, na fotele, kanapy, unikając wyściełanych podłóg, myjąc je na mokro, piorąc legowiska psie oraz samego psa co najmniej dwa razy w tygodniu [9]. 

Alergen koci jest mniej zróżnicowany, ale również może pochodzić z różnych tkanek, głównie z sierści, śliny i gruczołów łojowych (tu, podobnie jak u psa, kocury uczulają bardziej). Jest bardzo uczulający, bardziej niż alergeny innych ssaków [5, 10]. Koty też częściej są brane na ręce, przytulane i głaskane, więc kontakt z kotem jest znacznie bliższy niż z psem, stąd objawy alergii mogą być nasilone. Kastracja kocurów pozwala zmniejszyć istotnie ilość alergenu [5]. Kiedyś sądzono, że usunięcie zwierzęcia z domu przynosi szybką poprawę, okazało się jednak, że po usunięciu zwierzęcia z domu jego antygeny utrzymują się długo, pomimo bardzo starannego sprzątania [5, 10].
Osoby uczulone na kota, a posiadające mimo wszystko kota w domu, częściej rozwijają astmę oskrzelową [10].

Alergeny psa i kota są bardzo czepliwe i łatwo przywierają do ubrań, wędrując z nami do samochodu lub w tereny, gdzie psów czy kotów nigdy nie było. Mikrometodami wykrywa się obecność ich alergenów w szpitalach, przychodniach, sądach czy klasach szkolnych [11, 12].
Alergeny kota i psa unoszą się w powietrzu, przez co wywołują objawy nawet wówczas, gdy zwierzęta nie są dotykane [11, 12].

Często w domach z dziećmi w wieku przedszkolnym spotyka się małe gryzonie (świnki morskie, chomiki, myszki, szczury), które uczulają alergenem, zawartym przede wszystkim w moczu. Usunięcie zwierzątka z sypialni osoby uczulonej, trzymanie go w zamkniętym terrarium zamiast w klatce, stosowanie absorbentów moczu, sprzątanie przez nieuczuloną osobę, zwykle pozwala zachować zwierzątko w domu. Jeśli nie ma kontaktu zawodowego z gryzoniem, a tylko domowy, to objawy uczulenia mogą pojawić się u 15% osób po rocznym przebywaniu...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy