Pod koniec 2019 roku zidentyfikowano nowego koronawirusa, który wywołał szereg przypadków zapalenia płuc w Wuhan, w prowincji Hubei w Chinach. Zaobserwowano gwałtowny wzrost liczby zakażeń najpierw w samych Chinach, a następnie globalnie. W lutym 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała nazwę COVID-19 – choroby wywołanej przez koronawirusa 2019. Czynnikiem sprawczym jest koronawirus 2 wywołujący ostrą niewydolność oddechową – SARS-CoV-2 [1].
Zapadalność na COVID-19 wśród dzieci jest znacząco niższa niż wśród osób dorosłych. Dzieci stanowią niewielki odsetek zarejestrowanych zakażeń COVID-19. Na podstawie dostępnych danych zakażenia wśród dzieci stanowią 1,2–2,2% przypadków COVID-19 [2, 3].
Do 21 stycznia 2021 roku na świecie odnotowano 94 582 873 przypadki zakażenia SARS-CoV-2, w tym 2 036 713 zgonów. Na obszarze Unii Europejskiej potwierdzono 17 906 888 zachorowań i 425 618 zgonów. Największą liczbę zachorowań stwierdzono we Francji – 2 910 989, natomiast najwięcej przypadków zgonów we Włoszech – 82 177 [4].
Do 24 stycznia br. zarejestrowano w Polsce 1 457 455 przypadków zakażenia SARS-CoV-2, zmarły 35 363 osoby, 1 230 444 wyzdrowiało. Zakażeniom SARS-CoV2 ulegają pacjenci w każdym wieku, także dzieci.
Istnieje wiele teorii wyjaśniających mniejszą częstość występowania COVID-19 u dzieci. Uważa się, że w płucach płodów i małych dzieci jest znacznie mniej receptorów, z którym wiąże się SARS-CoV2 – konwertazy angiotensyny 2 (ACE-2) w porównaniu do tkanki płucnej osób dorosłych. Natomiast w przewodzie pokarmowym dzieci znajduje się znaczna liczba receptorów ACE2, co tłumaczy większą częstość występowania objawów z zakresu przewodu pokarmowego u dzieci. Ponadto powtarzalne narażenie na liczne wirusy układu oddechowego, które występuje w dzieciństwie, może zapewniać ochronę krzyżową [5]. Jest również prawdopodobne, że rzeczywista liczba przypadków pediatrycznych jest nieznana, ponieważ znaczny odsetek dzieci przechodzi zakażenia w sposób bezobjawowy [6].
Dostępne dane epidemiologiczne sugerują, że dzieci są narażone na zakażenie w warunkach domowych, sugerowano jednak, że pełnią niewielką rolę w ich rozprzestrzenianiu. Większość (85%) wszystkich zgłoszonych przypadków pediatrycznych miało kontakt z zakażoną osobą w gospodarstwie domowym lub było w ognisku zachorowania rodzinnego [7]. Jednak duży wzrost zachorowań w krajach europejskich związany czasowo z rozpoczęciem zajęć szkolnych jesienią 2020 roku może znacznie zrewidować ten pogląd.
Zaobserwowano, że okres wylęgania COVID-19 u dzieci jest prawdopodobnie dłuższy niż u dorosłych, co prowadzi do wystąpienia objawów klinicznych nieco później od dorosłych członków rodziny, którzy byli narażeni na zakażenia w tym samym czasie [8].
SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się z człowieka na człowieka poprzez bezpośredni kontakt, drogą kropelkową i poprzez powierzchnie. Niektóre badania sugerują również możliwość transmisji drogą fekalno-oralną [9]. Możliwości przenikania wirusa do mleka matki i transmisji wertykalnej z matki na noworodka nie zostały jesz...
Ten artykuł jest dostępny tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do grona pediatrów - praktyków, którzy stale pogłębiają swoją wiedzę
Co dwa miesiące otrzymuj algorytmy diagnostyczne i aktualne wytyczne leczenia dzieci, tworzone przez doświadczonych lekarzy – praktyków.