Autor: prof. dr hab. n. med. Piotr Albrecht

prof. dr hab. n. med. Piotr Albrecht

Działy
Wyczyść
Brak elementów
Wydanie
Wyczyść
Brak elementów
Rodzaj treści
Wyczyść
Brak elementów
Sortowanie

Rola leków mukolitycznych/mukokinetycznych w zakażeniach dróg oddechowych u dzieci

Zakażenie dróg oddechowych (ZDO), pierwotnie z reguły wywoływane przez infekcje wirusowe, przebiega trójfazowo. Zaczyna je faza przekrwienno-obrzękowo-hipersekrecyjna. Następna jest faza obturacji gęstej. Kończy natomiast zakażenie faza trzecia – bakteryjna, ropna, na szczęście nie zawsze obecna. W tej fazie konieczne jest zastosowanie antybiotyku zgodnego z rekomendacjami. W fazie drugiej i trzeciej ostrej infekcji dróg oddechowych oraz w przypadku schorzeń przewlekłych, takich jak: POCHP (dorośli), astma oskrzelowa, mukowiscydoza, pojawiają się wskazania do zastosowania leków mukolitycznych/mukokinetycznych. Dzielą się one na klasyczne (ambroksol, acetylocysteina, karboksycysteina, erdosteina) oraz peptydowe (dornaza, tymozyna β4). Mechanizm działania tych pierwszych związany jest głównie z rozbijaniem mostków dwusiarczkowych oraz upłynnianiem wydzieliny, podczas gdy drugie oddziałują na polimery DNA oraz wiązania F-aktyny, których ilość wzrasta w wydzielinie ropnej. Depolimeryzacja polimerów DNA i sieci F-aktyny, zmniejszając lepkość wydzieliny, jest szczególnie przydatna w przypadku mukowiscydozy. Ogólne zasady stosowania leków mukolitycznych/mukokinetycznych sprowadzają się do tego, że w ostrych infekcjach nie powinny być podawane dłużej niż 7–10 dni, należy ich unikać u dzieci <2. r.ż., nie należy ich także przyjmować później niż 3–4 godz. przed snem oraz dbać o skuteczne nawodnienie chorego.

Czytaj więcej

Metamizol w terapii bólu u dzieci

Ból jest niezwykle częstym objawem ostrzegawczym, sygnalizującym, że w ustroju doszło do jakiegoś urazu, przeciążenia czy np. szeroko rozumianego stanu zapalnego. Choć ból jest zjawiskiem biologicznie niezwykle ważnym, jest też źródłem trudnych do zniesienia doznań i cierpienia, więc jeśli tylko spełni swoje ostrzegawcze zadanie, powinien być skutecznie zwalczany. Najczęściej stosowanymi lekami przeciwbólowymi (i przeciwgorączkowymi), niejako lekami pierwszego rzutu, są paracetamol i ibuprofen. Lekiem nieco zapomnianym, w niektórych krajach nawet wycofanym, ale wracającym obecnie do łask, jest metamizol. Wydaje się, że przejściowa niełaska związana była z doniesieniami wskazującymi na indukowanie przez metamizol poważnych działań niepożądanych, a przede wszystkim agranulocytozy. Dowody wskazujące na tę zależność są jednak bardzo zróżnicowane. Pierwsze raporty wskazywały na ryzyko równe 1,1 przypadków na milion pacjentów na tydzień stosowania leku, inne – na 1 przypadek na ok. 1500 pacjentów [1, 2]. Dalsze obserwacje w krajach stosujących nadal ten lek wskazują, że lęk przed nim jest zdecydowanie nadmierny. Spośród terapeutyków nieopioidowych metamizol stoi w drabinie analgetycznej najwyżej, m.in. ze względu na wysoką skuteczność i szybkość działania oraz dodatkowe działanie spazmolityczne, którego nie posiadają ani paracetamol, ani ibuprofen. Co bardzo ważne, na rynku polskim dostępne są już formy pozwalające na stosowanie tego leku także u dzieci. Pamiętać jednak warto, że w zwalczaniu bólu (i gorączki) nie jest to lek pierwszego rzutu.

Czytaj więcej

Koklusz i dylematy szczepień przeciw krztuścowi

Krztusiec (koklusz) jest ostrą chorobą zakaźną dróg oddechowych wywoływaną przez Bordetella pertussis oraz (rzadziej) przez Bordetella parapertussis i Bordetella holmesii. Choroba (o ile nie jest powikłana współistniejącą lub wtórną infekcją) ma charakter niezapalny i przebiega bez istotnej gorączki. Częstość występowania krztuśca na całym świecie, zwłaszcza od pandemii COVID-19, wyraźnie wzrosła. Przyczyny tego wzrostu są złożone, ale istotnymi czynnikami, jak się wydaje, są m.in.: mniejsza skuteczność pobudzania odporności przez szczepionki acelularne (aP) – zwłaszcza odporności śluzówkowej, szybkie zanikanie odpowiedzi odpornościowej po szczepionce aP, spadek wyszczepialności, pojawianie się szczepów B. pertussis wymykających się odpowiedzi odpornościowej czy niedostatek szczepień wśród ciężarnych. Cechą charakterystyczną i niepowtarzalną dla krztuśca są charakterystyczne napady kaszlu. Otóż dobrze wyglądające, wesołe dziecko po błahym bodźcu nagle zaczyna być niespokojne i np. chwyta rodzica lub inną bliską osobę, po czym rozpoczyna serię „karabinowych” wybuchów nieprzerwanego kaszlu na jednym wydechu, z brodą i klatką piersiową wysuniętymi do przodu, maksymalnie wysuniętym językiem, wytrzeszczonymi i łzawiącymi oczami, purpurową twarzą – aż kaszel ustaje i pojawia się głośny „pisk” (whoop), gdy wdychane powietrze przechodzi przez nadal częściowo zwężone drogi oddechowe. Wymioty po napadzie kaszlu są częste, a wyczerpanie – powszechne. Na uwagę zasługuje niezwykła zakaźność krztuśca, nawet w porównaniu z tak zakaźną chorobą jak odra. Jeden chory może zakazić od 14 do 17 osób z bliskiego kontaktu.  W leczeniu stosuje się głównie makrolidy, jednak łagodzą one przebieg choroby jedynie wtedy, gdy zostaną zastosowane w fazie nieżytowej. W fazie kaszlu krztuścowego mają już one jedynie działanie redukujące zakaźność, bez wpływu na przebieg.Kluczową rolę w profilaktyce odgrywają: strategia „kokonu”, szczepienia matek w ciąży oraz przede wszystkim niemowląt, dzieci oraz dorosłych. Najskuteczniejsze i najdłużej zabezpieczające przed chorobą i nosicielstwem są szczepionki pełnokomórkowe (wP). Skuteczne, ale najkrócej działające i niezapewniające ochrony przed nosicielstwem, są szczepionki acelularne (aP). Ważne jest również zjawisko imprintingu immunologicznego, czyli utrwalenia się odpowiedzi odpornościowej nabytej już po podaniu pierwszej dawki szczepionki wP lub aP i determinowanie przyszłej odpowiedzi po szczepionce przypominającej. W artykule przedyskutowano wady i zalety obu typów szczepionek.

Czytaj więcej

Nieżyt nosa (katar) – praktyczne metody postępowania

Ostre zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych jest bardzo częstym problemem w pediatrii. Objawy choroby negatywnie wpływają na samopoczucie pacjenta, a także generują szereg kosztów społeczno-ekonomicznych. W artykule wskazano na korzystne właściwości płukania nosa lub donosowego stosowania roztworów soli, a zwłaszcza soli morskiej, jako bezpiecznych leków zmniejszających obrzęk błony śluzowej. Ponadto skupiono się na grupie alfamimetyków o działaniu miejscowym, takich jak: ksylometazolina i oksymetazolina. Wskazano na ich skuteczność, działania niepożądane oraz konieczność nieprzekraczania zalecanych dawek, jak i czasu stosowania (maks. 5–7 dni). Nieprzestrzeganie zaleceń prowadzi często do znacznych i trudno odwracanych uszkodzeń śluzówki nosa i zatok, określanych mianem rhinitis medicamentosa. Zwrócono także uwagę na korzystny wpływ stosowania z alfamimetykami miejscowymi dodatków, takich jak kwas hialuronowy czy dekspantenol.

Czytaj więcej

Kolka niemowlęca – najczęstsze wyzwania i błędy w postępowaniu klinicznym

Kolka to jedna z najczęstszych, choć oczywiście niejedyna przyczyna płaczu, krzyku u niemowląt poniżej 6. miesiąca życia (m.ż.). Niepokoi ona matki, opiekunów, bywa przyczyną ich znacznej frustracji oraz bardzo częstych porad i wizyt u pediatrów, pielęgniarek czy też odwiedzania różnych forów lub blogów internetowych. Czas płaczu nawet zdrowych niemowląt jest bardzo zróżnicowany i są dzieci płaczące zarówno długo i często (5–6 godz./24 godz.), są także średnio płaczące, jak i te całkiem ciche, rzadko i krótko płaczące (20–30 min/24 godz.). Choć kolka niemowlęca z definicji ustępuje do końca 5. m.ż., to do tego czasu bywa przyczyną znacznego niepokoju, a niekiedy depresji matek i opiekunów. Kolka niemowlęca, o czym zapominamy, może być także przyczyną zespołu potrząsanego dziecka. Podstawową rolę w terapii pełni, a zarazem niesłychanie ważnym zadaniem dla nas sprawujących opiekę nad ciężarnymi i młodymi matkami jest odpowiednie wsparcie i edukacja. Jak wykazano, działania wspierające i edukacja są w stanie zredukować czas płaczu z 3,2 godz./dobę
do 1,1 godz./dobę. Konieczne jest wskazanie skutecznych metod uspokajania, odpowiedniego postępowania dietetycznego oraz innych sprawdzonych i – co ważne – bezpiecznych metod terapii. Na szczególną uwagę zasługują probiotyki, szczególnie skuteczne u niemowląt karmionych piersią, a zwłaszcza jeden z nich, a mianowicie Limosilactobacillus reuteri DSM 17 938. Badania oraz metaanalizy wykazały, że probiotyk ten może skrócić czas trwania płaczu o ponad godzinę na dobę.

Czytaj więcej