Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo i dokumentacja

31 maja 2018

NR 6 (Grudzień 2015)

Święta prawie jak w domu

0 53

Święta Bożego Narodzenia to święta niezwykłe, wyjątkowe. Pachną świerkiem bożonarodzeniowego drzewka, czerwonym barszczem, smażonym karpiem oraz smakowitym piernikiem. Ale przede wszystkim ich wyjątkowość polega na tym, że przy stole wigilijnym spotyka się cała, często wielopokoleniowa rodzina. 

Zapach prawdziwej choinki z lasu, uroczysta kolacja w gronie najbliższych oraz wspólne kolędowanie – tak wyglądała tradycyjna polska wigilia. Czasami zdarza się jednak, że zamiast ciepłej i radosnej atmosfery jest szpitalna sala. Robi się jeszcze bardziej smutno, kiedy leżą na niej dzieci. W tym roku również wielu z nich będzie czekać na św. Mikołaja w szpitalu.

Trudny czas

Dla chorych dzieci najistotniejsze są odpowiedzi na następujące pytania: kiedy przestanie boleć, kiedy przyjdzie mama, kiedy wrócę do domu. Tym bardziej przykro jest wtedy, gdy nie można opuścić szpitala i wrócić do domu, mimo że jest mama; bo jeszcze boli, bo nieprzerwanie, pod nadzorem profesjonalistów trzeba kontynuować leczenie. Jeśli chore dzieci nie odczuwają bólu, jeśli nie muszą leżeć w łóżku, zachowu-
ją się tak jak inne dzieci poza szpitalem: już od początku grudnia piszą listy do św. Mikołaja z prośbami o prezenty, przygotowują ozdoby choinkowe, uczą się wierszy na uroczyste powitanie Gwiazdora, a przy tym psocą, robią sobie dowcipy.

W tworzenie świątecznej atmosfery angażuje się cały personel oddziału: lekarze, pielęgniarki, dietetycy, fizjoterapeuci, opiekunki dziecięce oraz pedagodzy zespołu szkolno-wychowawczego. Wszyscy bowiem mają świadomość, że zwłaszcza w okresie świąt dzieciakom jest najtrudniej znieść szpitalną rzeczywistość.

W niemal każdej placówce, każdego roku choinka ubierana jest tuż przy głównym wejściu szpitala, czuć ją od razu po przekroczeniu progu. Dzieci zdobią ją od początku grudnia. Wiszą na niej pawie oczka, papierowe bombki, wielkie, białe anioły i długie łańcuchy. Wolontariusze przygotowują z dziećmi ozdoby choinkowe już na kilka tygodni przed świętami. Bożonarodzeniowe drzewko stoi na każdym oddziale. Choinkę przystraja się mniej więcej w połowie grudnia. Nasi pacjenci nie mogą się doczekać, kiedy zawieszą na niej kolorowe lampki, bombki i łańcuchy. Mają przy tym dużo uciechy, ponieważ nawet tak prozaiczne zajęcie jak strojenie drzewka sprawia, że na chwilę zapominają o swoich problemach związanych z chorobą. Świąteczny wystrój otrzymują także poszczególne pokoje, a dziecięca wyobraźnia nie zna granic w tym zakresie. Często z sufitów „spadają” papierowe płatki śniegu, a gałązki zielonej jedliny ozdabiają półki, okna i stojaki do kroplówek. Świąteczne ozdoby, girlandy, bombki i serca zdobią także korytarze i sale zabaw. Otoczenie szpitalne musi wówczas zastąpić dziecku ten upragniony klimat rodzinnych świąt.

Sezon świąteczny na poważnie zaczyna się od 6 grudnia obowiązkową wizytą św. Mikołaja, u każdego dziecka, z workiem pełnym prezentów. Mikołaje przynoszą książki, pluszowe maskotki, gry planszowe, przybory do malowania, breloczki. Maluchy recytują im wierszyki albo śpiewają kolędy, czasem pociągną za brodę lub odwracają głowę z lękiem – bo to pierwszy w życiu Mikołaj, którego zobaczyły.

Na niemal każdym oddziale szpitalnym organizowane są przedstawienia świąteczne, wigilijne spotkania, przyjeżdżają artyści, sportowcy, piosenkarze; wszyscy, którzy w ten szczególny czas czują potrzebę spotkania z chorymi dziećmi. Jednym z bardziej urokliwych działań jest zaangażowanie dzieci ze szkół podstawowych w pisanie świątecznych kartek dla ich chorych rówieśników. Dzięki temu uczą się empatii i zrozumienia...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Forum Pediatrii Praktycznej"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy