Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo i dokumentacja

22 maja 2018

NR 19 (Luty 2018)

Obowiązek denuncjacji przez lekarza pediatrę po nowelizacji Kodeksu karnego

0 307

Zawód lekarza obarczony jest obowiązkiem zachowania w tajemnicy informacji pozyskanych w związku z leczeniem pacjenta. Jednak co się stanie w sytuacji, gdy do lekarza zgłasza się osoba, względem której poweźmie on przypuszczenie, że jest ofiarą czynu zabronionego? Zderzają się ze sobą wówczas dwie powinności: dochowania tajemnicy medycznej (czy inaczej dyskrecji medycznej) oraz powinność denuncjacyjna, czyli zgłoszenia o swoim podejrzeniu organom ścigania.

Prawo do zachowania poufności 

Prawo pacjenta do zachowania w poufności informacji związanych ze stanem zdrowia i leczeniem wywodzi się z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, której art. 47 określa prawo do ochrony życia prywatnego, zaś art. 51 – prawo do ochrony przed ujawnieniem informacji dotyczących obywatela. 
Tajemnica lekarska została wprowadzona jako termin prawny w art. 40 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza: „Lekarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu” [1]. Ustawa o zawodzie lekarza nakłada na lekarza obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych przy wykonywaniu zawodu. Przepis ten zobowiązuje lekarza do utrzymania w tajemnicy wszystkiego, czego się dowiedział od pacjenta i innych osób podczas diagnozowania lub terapii, niezależnie od charakteru informacji i źródła, także w przypadku informacji uzyskanych od innego lekarza. Podobnie kwestię tajemnicy lekarskiej ujmuje Kodeks Etyki Lekarskiej (KEL) – w art. 24 czytamy: „Wiadomości o pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi są objęte tajemnicą lekarską” [2].

Tajemnica lekarska a powinność denuncjacyjna

Ujawnienie tajemnicy lekarskiej może skutkować odpowiedzialnością cywilną związaną z naruszeniem dóbr osobistych pacjenta na podstawie art. 23–24 Kodeksu cywilnego (k.c.). W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia (art. 448 k.c.). Jeżeli przez ujawnienie tajemnicy pacjent poniósł szkodę, możliwa jest także odpowiedzialność na zasadzie odpowiedzialności za czyny niedozwolone (art. 415 k.c.).
Za niedochowanie tajemnicy lekarskiej, niezależnie od odpowiedzialności cywilnej, niewykluczona jest również odpowiedzialność karna. Obecny Kodeks karny (k.k.) w art. 266 §1 wyraźnie sankcjonuje odpowiedzialność lekarza za naruszenie tajemnicy zawodowej. Czynem zabronionym w k.k. jest ujawnienie tajemnicy lekarskiej – niezależnie od struktur organizacyjnych, w których lekarz wykonuje swój zawód. Obejmuje to ujawnienie wiadomości uzyskanej w związku z wykonywaniem zawodu w ramach prywatnej praktyki, a także w przypadku zatrudnienia w niepublicznym zakładzie opieki zdrowotnej. 
Naruszenie tajemnicy lekarskiej może skutkować pociągnięciem lekarza do odpowiedzialności zawodowej. Artykuł 53 ustawy o izbach lekarskich stanowi, że członkowie samorządu lekarzy podlegają odpowiedzialności zawodowej przed sądami lekarskimi za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki lekarskiej oraz za naruszenie przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza, czyli w omawianym zakresie za naruszenie art. 25–29 KEL i art. 40 ustawy o zawodzie lekarza.
Powyżej przytoczone przepisy konstruują zakres przedmiotowy tajemnicy medycznej, a więc wskazują, jakie dane podlegają obowiązkowi zachowania ich w poufności. W myśl art. 40 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza, są to informacje związane z pacjentem, a uzyskane w związku z wykonywaniem zawodu lekarza. Taka formuła ujmuje sferę dyskrecji niezwykle szeroko i obejmuje nie tylko dane czysto medyczne (np. temat stanu zdrowia pacjenta czy wykonanych względem niego procedur medycznych), ale również o stanie rodzinnym, finansowym, relacjach osobistych, zawodowych, miejscu zamieszkania, nałogach itp. [3]. Tajemnica ma się rozciągać nie tylko na dane traktujące o pacjencie, ale również o innych osobach z nim związanych, jak np. o małżonku, czy też innym członku jego rodziny [4]. Należy również wspomnieć, że dla powstania obowiązku dyskrecji źródło informacji nie ma znaczenia. Lekarz może je pozyskać zarówno bezpośrednio od pacjenta, jak i od osób postronnych, z dokumentacji medycznej, jak również innych źródeł [5]. 
Powyższa interpretacja omawianego przepisu pozwala wysnuć wniosek, że tajemnica lekarska obejmuje również swym zakresem czyn zabroniony, który został ujawniony przez lekarza w toku wykonywanych czynności zawodowych. Rodzi się wątpliwość, czy w takiej sytuacji powinien zachować te informacje dla siebie, czy musi je ujawnić organom ścigania. Odpowiedź na to pytanie uwarunkowana jest charakterem obowiązku, mianowicie tym, czy lekarza obciąża prawny, czy tylko społeczny obowiązek denuncjacji. Prawny obowiązek zachodzi wtedy, gdy przepisy sankcjonują jego niewykonanie, natomiast obowiązek społeczny ma wymiar jedynie moralny, stanowi powinność obywatelską, a jego niezrealizowanie nie wywoła konsekwencji prawnych. Gdy obowiązek ma charakter prawny, wygrywa z powinnością zachowania tajemnicy medycznej. W wypadku gdy denuncjacja jest jedynie obowiązkiem społecznym, dyskrecja medyczna powinna zostać zachowana. Lekarz, który chce ją naruszyć, musi się oprzeć na dodatkowej podstawie zwalniającej go z tajemnicy, wymienionej w art. 40 ust. 2 i 3 ustawy o zawodzie lekarza, czyli przykładowo uzyskać uprzednią zgodę pacjenta bądź jego przedstawiciela ustawowego – w przeciwnym razie dojdzie do naruszenia tajemnicy lekarskiej. 

Prawny obowiązek denuncjacji

Pewną odrębnością jest art. 240 § 1 k.k., który na każdego obywatela nakłada obowiązek powiadomienia organu ścigania o popełnieniu przestępstwa wskazanego w tym przepisie. Artykuł 240 § 1. k.k. stanowi prawną podstawę obowiązku denuncjacji przez lekarza, w sytuacji gdy ten przy wykonywaniu swych czynności zawodowych ujawni czyn zabroniony. Kształt tego przepisu w ostatnim czasie uległ istotnym zmianom, a liczba przypadków mających skutkować denuncjacją została zwiększona. Przeprowadzona nowelizacja z 13 lipca 2017 r., zdaniem jej twórców, miała na celu „podwyższenie poziomu ochrony małoletnich, ze szczególnym uwzględnieniem małoletnich poniżej lat 15, a także osób nieporadnych ze względu na swój stan psychiczny lub fizyczny” [6].
Artykuł 240 k.k. enumeratywnie wymienia przypadki przestępstw, jakie objęte są obowiązkiem denuncjacji, nie dotyczy on bowiem wszelkich czynów zabronionych. Obejmuje przypadki, które w większości nie mają znaczenia dla praktyki lekarskiej, jak np. ludobójstwo, szpiegostwo, zamach stanu, uprowadzenie statku wodnego lub powietrznego, jednak z niektórymi z nich lekarze mogą na co dzień spotykać się w swojej praktyce. 
Do tej pory, przed nowelizacją, przy wykonywaniu swego zawodu lekarz najczęściej mógł spotkać się z dwoma typami rodzajowymi czynów zabronionych, takich jak art. 148 k.k., czyli zabójstwo, oraz art. 189 k.k., czyli bezprawne pozbawienie wolności. Obecnie katalog ten uległ znacznemu rozszerzeniu. 

Spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 

Z dotychczasowej redakcji art. 240 § 1 k.k. wynikało, że omawiana powinność denuncjacyjna nie dotyczyła przestępstw przeciwko zdrowiu (np. uszkodzenia ciała, pobicia) oraz czynów godzących w wolność seksualną i obyczajność (np. zgwałcenie). Przestępstwa te mogły natomiast zostać ujawnione w toku wykonywania przez lekarza jego czynności zawodowych. Po nowelizacji art. 240 § 1 k.k. zakres prezentowanej powinności uległ istotnej modyfikacji. Katalog czynów rozszerzono bowiem o art. 156 k.k., w którym to przepisie przewidziano karę za tzw. ciężki uszczerbek na zdrowiu. Ciężki uszczerbek na zdrowiu może natomiast przybrać postać:

  1. pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
  2. innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała.

Omawiany przepis znajduje zastosowanie głównie w przypadku przemocy domowej. Obowiązek denuncjacji powstaje jednak wyłącznie w odniesieniu do poważniejszych obrażeń poniesionych przez ofiarę. Obowiązkiem takim nie objęto bowiem pozostałych przestępstw przeciwko zdrowiu, a zwłaszcza lekkiego i średniego uszkodzenia ciała (art. 157 k.k.)oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.). Ustawodawca nie ujął też w katalogu czynów podlegających zgłoszeniu przestępstwa znęcania (art. 207 k.k.), które zdaje się przecież często towarzyszyć zjawisku przemocy w rodzinie oraz innych przestępstw przeciwko rodzinie i opiece, jak chociażby rozpijanie małoletniego (art. 208 k.k.), czy porzucenie małoletniego (art. 210 k.k.). W tych przypadkach obowiązek denuncjacji ma w dalszym ciągu charakter wyłącznie społeczny i przyznaje palmę pierwszeństwa tajemnicy medycznej. 
W odniesieniu jeszcze do art. 156 k.k., tj. spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podnieść należy, że w takiej sytuacji lekarz musi zawiadomić organy ścigania, nawet jeśli pokrzywdzony bądź jego przedstawiciel czy opiekun wyraźnie się temu sprzeciwia i zabrania zawiadomienia. Stanowisko małoletniego pacjenta czy osoby jego reprezentującej, a ponadto powinność zachowania tajemnicy medycznej – ustępują bowiem obowiązkowi denuncjacji. 
Jednocześnie należy podkreślić, że omawiany obowiązek denuncjacyjny dotyczy tylko art. 156 k.k., a nie innych czynów, których ciężki uszczerbek na zdrowiu stanowi następstwo, np. art. 158 § 2 k.k. (bójka i pobicie ze skutkiem w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu), art. 177 § 2 k.k. (wypadek komunikacyjny ze skutkiem w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Wydawać się może paradoksalne, że lekarz w świetle regulacji prawnych nie ma obowiązku powiadomienia o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, co najprawdopodobniej można uznać za niedopatrzenie ustawodawcy. 
Podsumowując rozważania w aspekcie art. 156 k.k., lekarz, który ujawni obrażenia na ciele badanego przez siebie dziecka, w pierwszej kolejności powinien ocenić ich stopień. Gdy stwierdzi, że odpowiadają one znamionom ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, spowodowanemu nawet nieumyślnie, musi zawiadomić organy ścigania. Będzie tak również w sytuacji, gdy ciężki uszczerbek na zdrowiu został spowodowany nieumyślnie, kiedy to przykładowo na skutek nieuwagi rodzica dziecko doznało jakiegoś trwałego zeszpecenia. Natomiast gdy urazy te są mniej poważne, denuncjacja będzie miała aspekt jedynie społeczny i może zostać niejako „pochłonięta” przez tajemnicę lekarską. 

Przestępstwo zgwałcenia

Katalog art. 240 k.k. został rozszerzony o przestępstwo zgwałcenia, a dokładniej – o jego kwalifikowane postaci. W dalszym bowiem ciągu, jeżeli ofiarą zgwałcenia w typie podstawowym (art. 197 § 1 k.k.) jest osoba powyżej 15. r.ż. lub niepozostająca w relacji kazirodczej, denuncjacja ma charakter wyłącznie społeczny.
Przepis art. 197 § 3 i 4 opisuje kwalifikowane postaci zgwałcenia, tj.: 

  1. zgwałcenie zbiorowe, czyli popełnione wspólnie z inną osobą (art. 197 § 3 pkt 1 k.k.);
  2. zgwałcenie pedofilne, czyli na osobie poniżej 15. r.ż. (art. 197 § 3 pkt 2 k.k.);
  3. zgwałcenie kazirodcze, czyli wobec wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry (art. 197 § 3 pkt 3 k.k.);
  4. działanie ze szczególnym okrucieństwem przy zgwałceniu lub doprowadzeniu innej osoby do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności (art. 197 § 4 k.k.).

Zawiadomienie jako obowiązek prawny nie będzie obejmować sytuacji kazirodztwa, o którym mowa w art. 201 k.k., czyli konsensualnego, zgodnego obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry. Przepis ten bowiem nie został ujęty w katalogu art. 240 k.k.

Inne przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności 

Katalog art. 240 k.k. obejmuje swym zakresem również inne przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, są to art. 198 (seksualne wykorzystanie niepoczytalności lub bezradności) oraz art. 200 k.k. (seksualne wykorzystanie małoletniego). 
Artykuł 198 k.k. przewiduje odpowiedzialność karną za seksualne wykorzystanie bezradności lub niepoczytalności innej osoby. Wspólnymi ze zgwałceniem znamionami strony przedmiotowej jest doprowadzenie do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, przy czym sprawca wykorzystuje bezradność tej osoby lub wynikający z upośledzenia umysłowego albo choroby psychicznej brak zdolności tej osoby do rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem. Gdy sprawca realizuje znamiona tego przepisu, to jego czyn wymierzony jest w to samo rodzajowe dobro prawne jak w przypadku art. 197 (wyżej omówione przestępstwo zgwałcenia), jedynie sposób działania sprawcy jest inny. Sprawca zachowuje się odmiennie ze względu na stan, w jakim znajduje się ofiara, w konsekwencji jednak narusza jej prawo do decydowania o swojej wolności w sferze życia intymnego. 
Artykuł 200 k.k. w § 1 przewiduje odpowiedzialność karną za seksualne wykorzystanie małoletniego, który nie ukończył 15 lat, w § 3 zaś – za prezentowanie treści pornograficznych lub udostępnianie mu przedmiotów mających taki charakter albo rozpowszechnianie treści pornograficznych w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi. W § 4 spenalizowano prezentowanie małoletniemu poniżej lat 15 wykonywanie czynności seksualnej celem swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby. W § 5 przewidziano odpowiedzialność za prowadzenie reklamy lub promocji działalności polegającej na rozpowszechnianiu treści pornograficznych w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi takiemu małoletniemu. Ewentualna zgoda małoletniego, poniżej 15. r.ż., nie jest prawnie skuteczna i nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy.
Powyżej, w poszczególnych paragrafach art. 200 k.k., wymienione zostały odmiany, jakie może przybierać przestępstwo tzw. seksualnego wykorzystania małoletniego. Najważniejszą z odmian, w kontekście wykonywania praktyki lekarskiej, jest obcowanie płciowe z małoletnim do ukończenia 15. r.ż. lub dopuszczenie się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej, lub doprowadzenie jej do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania. W przeciwieństwie do zgwałcenia, dla poniesienia odpowiedzialności za ten czyn nie jest istotne, czy sprawca posługiwał się przemocą lub groźbą. Realizacja opisanych zachowań seksualnych może więc „nastąpić także poprzez perswazję, zachęcenia, polecenia czy wręcz prośbę sprawcy” [7]. Dla zaistnienia czynu zabronionego nie będzie miało również znaczenia, kto był inicjatorem tych czynności (czy sprawca, czy też do danych czynności sprowokowała go sama ofiara). W rezultacie każdy kontakt o charakterze seksualnym z osobą do ukończenia przez nią 15. r.ż. może wyczerpywać znamiona tego czynu. W sytuacji gdy lekarz poweźmie informacje na temat seks...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Forum Pediatrii Praktycznej"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy